Minął kolejny rok działalności Stowarzy-szenia i jak zwykle nadszedł
czas rozliczenia.
26 czerwca 2011r. w Domu Polskim odbyło się Walne Zebranie
Stowarzyszenia Polaków w Auck-land, na którym ustępujący Zarząd
przedstawił sprawozdanie ze swojej działalności w ubiegłej kadencji.
Zebranie rozpoczęła prezes Maryla Penlington powitaniem wszystkich
przybyłych członków i wspomnieniem tych, którzy już od nas odeszli:
Kazia Wiśniewskiego, Walerii Pąk i meża Ewy Marii Kordońskiej. Odmówiono
za nich krótka modlitwę. Ela Chmurzyńska odczytała następnie protokół z
ostatniego Zebrania Walnego, który został jed-nogłosnie przyjęty. Raport
Komisji Rewizyjnej odczytał Roman Drecki.
Przedstawiono następnie wnioski kandydatów na członków
Stowarzyszenia. Witamy w naszych szeregach Jasona Robertsa, Pawła Marxa,
Kazika Jasicą, Ewę Wojsa, Jana Panzera, Paulinę Luczyńską, Barbarę
Kotlicką oraz Agnieszkę i Wojtka Tyszlewicz.
Następnie zabrała głos prezes Maryla Penlington i podzieliła się
swoimi spostrzeżeniami, zarówno tymi pozytywnymi, jak i negatywnymi.
Podziękowała wszystkim, którzy nie szczędzili swojego czasu, rąk i
pomysłów, by osiągnąć obecny stan Domu Polskiego. Irena Kalinowska, jako
skarbnik Stowarzyszenia miała bardzo dużo pracy z wszelkiego rodzaju
sprawami finansowymi, a zwiększona aktywność Stowrzyszenia do-dała jej
tylko więcej rachunków to zaksięgowania. Mimo to, Irena zawsze była
obecna przy przygotowywaniu Sali do wszelkich zabaw, akademii i innych
imprez. Nikt jej nie dorównał (przynajmniej do tej pory) w przystrajaniu
stołów. Natomiast Ela Chmurzyńska była niewyczer-paną kopalnią pomysłów
dekoracji! O talentach obu pań mieliśmy okazje przekonać się o tym na
zabawie Sylwestrowej i rocznicy otwarcia Domu Polskiego, i nie tylko
wtedy. Irena i Maryla obsługiwały również bar, każdą niedzielę spędzały
one za ladą.
Andrzej Kalinowski zajmował i nadal zajmuje się zamówieniami i
sprzedażą wędlin. Jest też zawsze przy każdym dekorowaniu i sprzątaniu
DP.
Dzięki Cezaremu Dom Polski nabrał nowych kolorów. Wojtek i Ada zawsze
służyli pomocą na zabawach obsługując bar. Marysia Jaśkiewicz spędziła z
pewnością niezapomnianego Sylwestra, tańcząc w kuchni z brudnymi
naczyniami, ścierkami i mopami. Przykro było przekonaś się, iż osoba
która miała pomóc przy tych pracach, poprostu ulotniła się, nikogo o tym
nie informując.
Bardzo dużo pomagał nam Paweł i jego chłopaki, jak ich nazywaliśmy.
Nigdy nie odmówili po-mocy, a do tego byli w każdą niedzielę na naszych
posiłkach. Zawsze lojalni wobec Stowrzyszenia i Domu Polskiego.
Wisia Schwieters nigdy nie odmówiła pomocy przy przygotowywaniu
materiałów do akademii.
Maryla wspomniała też o tym, co ją boli - brak zainteresowania
działalnością Stowarzyszenia ze strony członków. Na akademiach,
spotkaniach i innych imprezach zawsze były te same osoby. Na apele o
pomoc odzywali się przeważnie nieczłonkowie. Cieszy fakt, że
niezrzeszeni czytają nasze Echo i interesują się tym, co się dzieje w
Polonii w Auckland, choć boli fakt, iż członko-wie tak niefrasobliwie
podchodzą do spraw i działalności organizacji, do której należą.
Padło pytanie, czy tylko członkowie Zarządu mają obowiązek dbania o
utrzymanie, w każ-dym sensie tego słowa, Domu Polskiego ? Od Zarządu
automatycznie oczekuje się wszelkiej pracy - od spraw finansowych do
czyszczenia podłóg, poprzez przygotowywanie wszelkiego rodzaju imprez.
Należy jednak pamiętać, że jest to praca ochotnicza
i jeśli tak dalej będzie to trwało, zabraknie ochotników i co wówczas
czeka Stowarzy-szenie? A przecież nie jest tak ciężko poświęcić parę
godzin pomagając w różnych pracach. Wyraziła też nadzieję, iż w
przyszłości więcej osób włączy się do działań organizacji, której
zadaniem jest utrzymanie i przekazywanie naszej kultury, tradycji i
języka polskiego i przedstawienie ich in-nym narodowościom,
zamieszkującym Auckland.
Następnie skarbnik, Irena Kalinowska, przedstawiła swój raport.
Stowarzyszenie otrzymało dofinansowanie z New Zealand Lotteries na
odnowienie wy-posażenia kuchni, baru i wymianę podłogi w Sali DP.
Całkowita kwota dofinansowania wynosiła 31,000.00 dolarów i przyznana
była na ściśle określone wyposażenie. Koszty zaista-lowania tych
urządzeń to koszt Stowarzyszenia. Dzięki pomocy naszych zaprzyjaźnionych
fachowców, koszty te zostały obniżone do kosztów produktów tylko, jako
że nikt nie zażądał zapłaty za ich robociznę. Należą się tu
podziękowania Scottowi, Russellowi i Warre-nowi. Podłogę wymieniała
firma Marpen Ltd, która nie tylko znacznie obniżyła cene podłogi, ale
też nie obciążyła nas kosztami robocizny. Mamy też nowe pianino dzięki
pomocy Lion Foundation. Dochody Stowarzyszenia wzrosły dzięki znacznie
większej ofercie baru, większej ilości or-ganizowanych zabaw oraz
zwiększonej liczbie wynajmu Sali DP. Jednakże okazuje się też iż Dom
Polski wymaga coraz większch funduszy na jego utrzyma-nie. Wzrosła kwota
podatku, energii, wody. Elektryka wymaga większej uwagi i konserwacji
lub też całkowitej modernizacji. Okablowanie założone 35 lat temu nie
przewidywało obecnego obciążenia i od czasu do czasu daje nam o tym
znać. Jednakże nie może to nas powstrzymać od dążenia do dalszej
modernizacji. Ogrzewanie DP (dwa klimaryzatory) i systemy alarmowe i
przeciwpożarowe, jak również system eftpos są dowodem na to, że wszystko
jest możliwe, gdy tylko się tego pragnie. Praktycznie nie ma rzeczy
niemożliwych, pod warunkiem, że nie szuka się tzw. dziury w ca-łym!
Prosimy bardzo o uregulowanie składek do końca obecnego roku.
Pamiętajmy,proszę, iż wpływy z członkowskiego są jedną z form
finansowania DP i płacenia regularnych rachunków, jak ener-gia, woda,
podatek od nieruchomości, ubezpieczenie. Musimy tu wspommnieć, iż udalo
nam się wynegocjować niższe stawki za energię, pozwalające nam w pewnym
stopniu na pewne, niewielkie oszczędności, które przeznaczane są na inne
wy-datki. Pamiętajmy proszę, każdy przysłowiowy grosz (czy cent) jest
dla nas bardzo ważny. Podwyżki uderzyły nie tylko w osoby prywatne,
uderzyły też w nas. Dzięki staraniom Ireny, Sto-warzyszenie zostało
zarejestrowane jako organizacja charytatywna, co daje nam pewne
przy-wileje. Nie zwalnia nas to jednak od podatków, ubezpieczenia i
innych tego typu wydatkow. Regularne wpływy składek członkowskich bardzo
ułatwiłyby nam planowanie wydatków. Jak wszysyc zapewne wiecie, żadna
instytucja państwowa nie zna litości w ściąganiu należności, więc
uregulowane do końca roku należności pomogą nam w planowaniu wydatków.
Na Walnym Zebraniu utrzymano decyzję o przyznaniu członkowstwa
honorowego członkom, którzy ukończyli 80 rok życia, i płatność składek
będzie wyłącznie ich dobrą wolą.